Poziom: 0 | Kategoria: Komputerowo-internetowo, Python, Ruby.
Wczoraj podsumowałem pierwszy dzień RuPy, dzisiaj pora na drugi.
Drugi dzień zaczął się od prezentacji Rails, Amazon Web Services and you wygłoszonej przez Krzysztofa Szafranka. Generalnie Amazon Web Services to świetna sprawa dla ludzi potrzebujących dobrej skalowalności i wielkich powierzchni za niewygórowaną cenę. Dowiedziałem się jednak czegoś o innej usłudze — AWS Mechanical Turk. W skrócie to miejsce, gdzie można wynająć sobie prawdziwych ludzi do zrobienia dla nas określonych rzeczy. Dokładniej możemy zadawać pytania w formacie XML, na które wynajęci przez nas Workerzy będą starali się odpowiedzieć. Pytania nie muszą wymagać odpowiedzi "Tak" lub "Nie", możemy na przykład "zapytać" o nową notkę na nasz blog. Jednym z większych zastosowań tego mechanizmu, który na razie jest w fazie BETA, było poszukiwanie na samolotu Steeve'a Fosseta. Niestety aby skorzystać z AWS Mechanical Turk musimy posiadać prawidłowy adres z USA oraz aktywną kartę kredytową tam wydaną. Krzysztof zdołał również zareklamować swój serwis — natrasie.pl.
Następną prezentacją była prezentacja "Rabiego" i "Rabistak", czyli Ruby on Rails deployment with RubyStack Daniela Liszki. Idea RubyStack jest ciekawa i warta poświęcenia chwili uwagi. RubyStack to instalator całego środowiska uruchomieniowego dla Ruby/Railsów, spakowane do jednego pliku wraz z instalatorem graficznym. Można go uruchamiać pod wieloma systemami — aktualnie Windows, Linux, MacOS X, w planach jest obsługa Solarisa. Jednym kliknięciem możemy zainstalować np. Ruby, Rubygems, Apache wraz z potrzebnymi modułami, Railsy i kilka must-have gemów. W przyszłości ma pojawić się narzędzie do dostosowywania do swoich potrzeb paczek. Prezentacja zakończyła się małą polemiką słuchaczy na temat tego, iż /bin/sh nie musi wcale wskazywać na /bin/bash.
Po RubyStack przyszła kolej na krótką prezentację sponsora — Megiteam. Z rozmów kuluarowych dowiedziałem się nowej, ciekawej rzeczy, która prawdopodobnie skusi mnie do skorzystania z usług Megiteam, chodzi o nowy sposób rozliczania usług. Nie ma już rozliczania per proces, zamiast tego dostajemy gwarantowany RAM na swoje procesy + dodatkowe 20MB do krótkoterminowego użycia. To sprawia, że ich oferta staje się bardziej atrakcyjna, co więcej nie trzeba martwić się o konsumpcję pamięci przez serwer mySQL.
Następną prezentacją, na której byłem, była pierwsza część próby napisania IMDB-like aplikacji w Railsach w dosyć krótkim czasie, czyli Is Rails as agile as advertise by Rida Al Barazi. Prezentacja całkiem udana, chociaż po drodze było trochę błędów, które zgłaszała sala. Nie zostałem jednak na drugiej części, która chyba była ciekawsza, ponieważ skupiała się na bardziej zaawansowanych funkcjonalnościach oraz dopracowywaniu graficznej strony aplikacji.
W niedzielę nie zostałem do końca prezentacji i ostatnią, na której byłem był A need of REST Łukasza Piestrzeniewicza. Z powodu "pythonowej" sali i większej części "pythonistów" została pominięta część dotycząca Railsów, Łukasz skupił się bardziej na założeniach REST i jego wykorzystaniu. Ciekawa prezentacja, szczególnie dla ludzi, którzy nie znali lub nie rozumieli do końca idei REST
Podsumowując konferencję, muszę przyznać, że warto było na nią przyjechać, nie tylko ze względu na ciastka i obiadki. Aczkolwiek muszę przyznać, że w tym roku RuPy powinno nazywać się RailsPy — w zasadzie jedna lub dwie prezentacje w części Ruby nie dotyczyły Railsów. Oczywiście nie mam nikomu tego za złe, w końcu sam pracuję w Railsach. Mam tylko nadzieję, że w przyszłym roku pojawi się więcej prezentacji dotyczących samego Rubiego albo innych frameworków (np. Merba). Tegoroczne prezentacje mogą utwierdzać niektórych w mylnym przekonaniu, że Ruby = Rails.
Dzięki za obie relacje. „rabi, rabistak i lajnuks” miałem okazję usłyszeć na własne uszy na euruko;).
17 kwietnia 2008 o 02:56:56Ja bardzo żałuję, że nie dotarłem na Euruko, ale jak się w końcu zebrałem do rejestracji, to już nie było miejsc…
17 kwietnia 2008 o 02:59:18