Era Nowych Horyzontów — odsłona pierwsza

21 lipca 2007, 21:19:12

Poziom: 0 | Kategoria: Z życia. | 4 komentarze

Przedwczoraj, 19. lipca, rozpoczęła się we Wrocławiu siódma edycja festiwalu Era Nowe Horyzonty. Po raz pierwszy dane jest mi w nim uczestniczyć. Gdybym wiedział, że będzie aż tyle ciekawych filmów do obejrzenia, nie wahałbym się ani minuty przed kupnem karnetu. Jednak przegapiłem czas sprzedaży karnetów i teraz muszę przypłacić to większym ubytkiem w portfelu (karnet na cały festiwal kosztował 250zł, podczas gdy bilet na jeden seans kosztuje 13-15zł, w zależności od ilości kupowanych biletów).

Festiwal otworzył tegoroczny zdobywca Złotej Palmy w Cannes — "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" . Obraz przedstawiający parę chwil z życia młodych studentek z Ruminii, decydujących się na nielegalną aborcję. Osobiście film nie wywarł na mnie piorunującego wrażenia, choć przyznam, że mi się podobał. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany, to film ten trafi do polskich kin już w październiku.

W drugim, a w zasadzie pierwszym dniu festiwalowym — 20 lipca — oglądałem jeszcze bardzo dobry film reżyserii Sama Garbarskiego — "Irina Palm" , przedstawiający losy wdowy Maggie, która próbując zdobyć pieniądze na leczenie wnuka zatrudnia się w nocnym klubie jako "hostessa". Po krótkim czasie zamienia się w Irinę Palm, która deklasuje wszystkie rywalki i sprawia, że mężczyźni czekają w długich kolejkach, aby skorzystać z jej usług.

Miłym akcentem na koniec dnia był pokaz filmu na Rynku. Film pod tytułem "Prywatne lęki w miejscach publicznych" to ciepła opowieść o samotności, poszukiwaniu miłości i niepewności. Pomimo wszechobecnych komarów i odgłosów kawiarni i ogródków piwnych uważam ten seans za bardzo udany.

W sobotę byłem na dwóch seansach konkursowych, które, niestety, mnie rozczarowały. Pierwszy z nich — "Samotność" — pomimo nienagannej gry aktorskiej okazał się strasznie nudny. Z trudem dotrwałem do końca.

Drugi seans — obraz "Do Ciebie, człowieku" szwedzkiego reżysera Roya Anderssona już trochę lepszy, jednak również nie zachwycił.

Tagi:

"Nuda nuda, pęcznieje czas..."

04 lipca 2007, 21:21:07

Poziom: 0 | Kategoria: Przemyślenia, Z życia. | Dodaj komentarz

Mogę śmiało powiedzieć, że zaczęły się wakacje. Chociaż oczekuję jeszcze wyników jednego egzaminu, jednak mam nadzieję, że w tym roku ominie mnie kampania wrześniowa. Zatem skoro mam tak dużo czasu, należałoby zrobić z nim coś sensownego.

Póki co nudzę się, ale cóż można robić w małym miasteczku podczas deszczowej pogody. Jednak już niedługo zapowiada się parę atrakcji.

Już w przyszłym tygodniu czeka mnie SLOT. Będę tam po raz pierwszy. Mam nadzieję, że uda mi się dostać na interesujące mnie warsztaty, a jest ich trochę. Ufam również, że na polu namiotowym znajdę trochę więcej miejsca niż 2m2.

Po powrocie ze SLOT-u zostaję jeszcze przez jakiś czas we Wrocławiu. Powodem jest uczta kinomanów — festiwal Era Nowe Horyzonty. Chociaż nie kupiłem karnetu, z pewnością odwiedzę kilkanaście, a może i więcej, seansów. I wiem, że raczej nie będę się na nich nudził.

Jako że wakacje są długie, pozostanie mi zapewne czas na dokształcanie się — Agile Web Development in Rails już czeka na półce, odłożona na nią z powodu egzaminów. Przy okazji podrasuję może trochę projekt z baz danych, a może napiszę coś większego?

Tagi:

Wcześniejsze wpisy Nowsze wpisy