Jestem GhandaL i jestem anonimowym internetowym nałogowcem

26 stycznia 2007, 10:10:58

Poziom: 0 | Kategoria: Przemyślenia, Z życia.

Od niedzieli do wczoraj byłem pozbawiony internetu. To znaczy nie do końca pozbawiony, ale strata pakietów już na drodze do bramy (jestem w sieci osiedlowej) sięgała poziomu 100%. Powodowało to u mnie walenie pięściami w ścianę, ogólne rozdrażnienie, czy rzucanie przedmiotami. Nie działało praktycznie nic. Codzienne telefony do administratorów kończyły się jeszcze większą frustracją. Odpowiedzi w stylu:

Cały czas walczymy!
Mamy nadzieję, że niedługo to naprawimy.
Jutro powinniśmy się uporać z awarią.

i inne skutecznie potrafiły mnie zdenerwować. Jednak brak sieci jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, jak bardzo uzależniłem się od niej. Pomimo tego, że aby wczytać jakąkolwiek stronę, potrzebowałem nawet dwóch godzin, ja siedziałem jak głupi przed monitorem tylko po to, żeby zobaczyć nagłówki wiadomości lub stronę wykładowcy...

Któryś raz z kolei postanawiam sobie w jakiś sposób ograniczyć lub zmienić sposób korzystania z internetu. Ale myślę, że jest już trochę lepiej -- w końcu jestem świadomy zagrożenia.

Tagi:

Komentarze do notki “Jestem GhandaL i jestem anonimowym internetowym nałogowcem”:

Zostaw komentarz (Textile włączony):