Poziom: 0 | Kategoria: Techblog, Z życia. | Dodaj komentarz
Pisałem niedawno o obsłudze zapisu i odczytu partycji ntfs zaszyfrowanej TrueCryptem. Ostatnio, ku mojemu zaskoczeniu i zdenerwowaniu zaczęły ginąć pliki. Pod Windowsem nadal były widoczne, jednak linux ich nie widział. Po krótkim dochodzeniu okazało się, że były to pliki z polskimi ogonkami.
Nie byłbym sobą, gdybym nie znalazł na to rozwiązania. Oczywiście jest banalnie proste, choć wydawać by się mogło, że zasugerowanie sterownikowi, że nazwy plików są w UTF-8 powinnno wystarczyć. Ostatecznie za poprawną pracę parycji nfts z odczytem i zapisem odpowiedzialna jest taka linijka w pliku /etc/fstab:
/dev/hdaX /media/dysk ntfs-3g defaults,locale=pl_PL.utf8 0 0
Poziom: 0 | Kategoria: Komputerowo-internetowo, Ruby. | 2 komentarze
Jakże miło jest mi ogłosić, że książka Programowanie w języku Ruby - wydanie II została wreszcie wydana i można już ją zamawiać. Mam tylko nadzieję, że tłumacze wykonali kawał dobrej roboty. Korekta również. Tytuł ukazał się nakładem wydawnictwa Helion (a jakże by inaczej).
Poziom: 0 | Kategoria: Komputerowo-internetowo, Studia, Z życia. | 2 komentarze
Ostatnio zapragnąłem połączyć się moim notebookiem z komputerem znajomego przez stworzoną na te potrzeby siecią typu ad-hoc. Niestety po ponad godzinnej walce poddaliśmy się. Pomimo tego, że komputery znajdowały się w bliskim sąsiedztwie, a siła i jakość sygnału była znakomita, nijak nie dało się uzyskać stabilnego połączenia. Pingi szalały -- średnio 50% ginęło, reszta wahała się w granicach 3-65ms... Myślałem, że może jest to wina szyrfowania, ale zupełnie niezabezpieczona sieć działała tak samo, zarówno pod Windowsem, jak i pod Linuxem. Jednym słowem WiFI śmierdzi!.