Awaria strony domowej

20 lipca 2006, 17:12:39

Poziom: 1 | Kategoria: Z życia. | Dodaj komentarz

Niestety moja strona domowa jest w tej chwili niedostepna. Nie wiem, kiedy powroci -- najpierw musze podlaczyc sobie broadband w UK. Mam nadzieje, ze nastapi to niebawem.

Jeszcze raz o pomyśle pana Romana

17 lipca 2006, 14:08:40

Poziom: 0 | Kategoria: Przemyślenia. | 2 komentarze

Dzisiaj dalszy ciąg sprawy "amnestii" dla tegorocznych maturzystów. Już wiemy, że pan Roman sam wszystko wymyślił i wziął odpowiedzialność na siebie -- swoją drogą niezłę posunięcie, będzie podstawa do odebrania mu stołka przez PiS. Chociaż prawdopodobnie do tego nie dojdzie, bo Andrzejek stanie w obronie Ministra, a te kilkanaście rąk w sejmie chłopakom z PiSu są bardzo potrzebne.

Rektorzy wystosowali list do Prezydenta w sprawie "amnestii", oczywiście sprzeciwiając się tej decyzji. Moim zdaniem jednak, akurat rektorzy nie odczują wcale skutków tej decyzji, co najwyżej do kas uczelni wyższych wpłynie trochę pieniędzy od naiwnych maturzystów, którzy pomyślą, że ich 30% z wszystkich przedmiotów pozwoli im dostać się na jakikolwiek kierunek na jakiejś uczelni o jakiejkolwiek renomie, no, chyba że mówimy o kierunkach typu fizyka techniczna, odlewnictwo czy hutnictwo. A rektorzy uczelni prywatnych powinni zacierać ręce -- przecież te rzesze świerzoupieczonych maturzystów "z odzysku" zapewne będą chciały kontunuować gdzieś naukę. Nie ważne gdzie, ważne, żeby potem otrzymać dyplom licencjata lub, co gorsza, magistra jakiejś Wyszczej Szkoły Strugania Ołówków w Bzdzinach Dolnych i chwalić się, że jest się bezrobotnym, ale z dyplomem. Jak dla mnie już za dużo mamy magistrów bez pracy, dużo lepiej wykształconych niż ludzie, którzy nawey 30% punktów nie potrafili zdobyć (tak, sam zdawałem w zeszłym roku nową maturę i uważam, że przeciętny człowiek o IQ powyżej 90 powinien poradzić sobie z praktycznie każdym przedmiotem maturalnym na poziomie podstawowym, tym bardziej po trzyletniej nauce w liceum).

Ale w takim kraju przyszło nam teraz żyć, że to, czy ktoś zda maturę, czy nie, zależy od widzimisie Ministra... Ja wpadłem na jeszcze inny pomysł, który mógłby rozładować trochę sytuację, chociaż pojęcie "zdał" czy "nie zdał" utraciłoby trochę sensu. Mianowicie dlaczego nie dawać świadectwa każdemu, kto przystąpił do matury? Przecież jeśli ktoś nie zda do następnej klasy, to świadectwo (nie)ukończenia danej klasy otrzymuje (z adnotacją "nie otrzymał promocji..."). Tak samo dajmy każdemu maturzyście świadectwo z wypisanymi faktycznymi wynikami. A to, czy jakakolwiek uczelnia będzie chciała przyjąć w swoje szeregi człowieka z wynikami na poziomie 20-30%, będzie sprawą rektorów i ludzi zajmujących się rekrutacją. Przecież i tak wykształcenie średnie uzyskujemy kończąc szkołę średnią, a nie pisząc maturę.

Jeszcze tylko jeden dzień...

16 lipca 2006, 23:27:43

Poziom: 0 | Kategoria: Przemyślenia, Z życia. | Dodaj komentarz

Już we wtorek opuszczę Polskę. Zacznie się poszukiwanie jakiegoś zajęcia na Wyspach. Prosty zarobek za stronę WWW nie wypalił, co było do przewidzenia. Miejmy nadzieję, że jednak coś się znajdzie i uda mi się zrealizować mój zamierzony cel, czyli zarobię wystarczająco dużo, żeby kupić notebooka i nie męczyć więcej mojej Ani szumem komputera. Wszystko jedno, czy będę wykładowcą chemii w supermarkecie, czy pracownikiem oddziału sprzątającego w jakimś punkcie gastronomicznym. Ciesze się niezmiernie, że nie jadę sam, tylko z Anią, pomimo tego, że jadę będę mieszkał u mojego brata.

Ale to wszystko we wtorek, a przed tym czeka mnie mnóstwo rzeczy, których nie cierpię. Przede wszystkim wizyta u dentysty - może uda się odratować złamanego zęba i obejdzie się bez rwania... Poza tym, oczywiście, nie mam pojęcia co ze sobą zabrać, w co się spakować, itp. Jak zwykle pewnie będę o tym rozprawiał cały dzień (już dzisiaj zacząłem), a ostatecznie spakuje wszystko w pięć (no, może dziesięć) minut.

Tak, czy inaczej, jutro ostatni dzień jako takich "wakacji" i trzeba to wykorzystać. Nawet, jeśli miałbym wracać na tarczy za parę tygodni z pustym portfelem.

Tagi:

Sieroty i wdowy

14 lipca 2006, 00:07:33

Poziom: 1 | Kategoria: Przemyślenia. | Dodaj komentarz

Przeglądając poprzedni wpis zauważyłem jedną niepokojącą, dla mnie przynajmniej, rzecz. Mianowicie niekontrolowane literki typu "i", "w", które zostają na końcu wiersza. Wiem, wiem, że rozwiązanie tego problemu jest banalnie proste i wystarczy wrzucić za taką sierotkę &nbsp, czyli niełamliwą spację, ale dla człowieka leniwego, jakim niewątpliwie jestem, to za dużo pisania. Trzeba będzie dopisać skrypt, który skontroluje to za mnie.

Tagi:

Rozmyślania na temat kodu...

13 lipca 2006, 23:59:27

Poziom: 1 | Kategoria: Komputerowo-internetowo, Web Design. | Dodaj komentarz

Ostatnio dużo czytałem o web usability i doszedłem do wniosku, iż muszę gruntownie przebudować moją stronę domową. Przy okazji spróbuję zintegrować z nią joggera -- pierwsze kroki w postaci domeny już poczyniłem. Ale to wszystko w wolnym czasie, którego od wtorku, prawdopodobnie, nie będę mieć za dużo w związku z wyjazdem do UK.

Mój plan jest dosyć rozległy -- chcę przebudować całkowicie kod generujący zawartość stron, rozbudować bazę danych, rozszerzyć panel administracyjny i zrobić go obiektowo, przerobić layout i nareszcie dokończyć go oraz dużo innych, na razie przemilczanych rzeczy. Jednak wszystko w swoim czasie, wolnym czasie, oczywiście i w ramach szkolenia z PHP przed kursem, który mam zamiar zrobić w zimowym semestrze.

Tagi:

Wątpliwe wakacje

11 lipca 2006, 13:43:23

Poziom: 1 | Kategoria: Z życia. | Dodaj komentarz

Praktycznie rzecz ujmując, jestem na wakacjach. Jednak jak można nazwać wakacjami okres, w którym, teoretycznie, powinienem uczyć się do wrześniowych egzaminów i za tydzień wylatuję szukać pracy w UK... Ale póki co robię to, co lubię najbardziej, czyli nic.

W tak zwanym międzyczasie, będę próbował stworzyć jeden lub więcej projektów, mam ochotę napisać klienta poczty w PHP i generatora stron. Ale co z tego wyjdzie, czas pokaże.

Nowsze wpisy